Na początku września 2026 Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła śledztwo dotyczące wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości poza granice Polski. Postępowanie ma ustalić, czy wobec Zbigniewa Ziobry zastosowano działania umożliwiające uniknięcie zatrzymania lub aresztowania. W zawiadomieniu, które trafiło do prokuratury w maju 2026, wskazano na dwie osoby mogące mieć związek z tą operacją. Chodzi o Tomasza Sakiewicza oraz Adama Bielana.
Jakie zarzuty dotyczą byłego ministra?
Prokuratura formułuje wobec byłego ministra oskarżenia związane z funkcjonowaniem Funduszu Sprawiedliwości. Postawiono mu łącznie 26 zarzutów, które obejmują m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz działania mające na celu przyznawanie środków wybranym podmiotom. Sąd wyraził zgodę na aresztowanie, jednak były minister przebywa obecnie poza granicami Polski. Śledczy badają, czy ewentualna pomoc osób trzecich mogła utrudnić prowadzone wcześniejsze czynności procesowe.
Kogo prokuratura sprawdza w kontekście wyjazdu Ziobry?
Postępowanie ma wyjaśnić rolę Tomasza Sakiewicza i Adama Bielana. W odniesieniu do Sakiewicza prokuratura chce ustalić, czy nadanie statusu korespondenta telewizyjnego miało charakter rzeczywisty i czy nie służyło obejściu procedur dotyczących zatrzymania. Śledczy sprawdzą też, czy redaktor naczelny Telewizji Republika zapewniał wsparcie finansowe, organizacyjne lub logistyczne.
W przypadku Adama Bielana uwagę zwrócono na jego kontakty międzynarodowe. Posłowie wskazywali, że europoseł PiS mógł koordynować kwestie transportowe i logistyczne związane z wyjazdem do Stanów Zjednoczonych. Postępowanie prowadzone jest w kierunku poplecznictwa oraz poświadczenia nieprawdy.
Co mówią strony i politycy?
Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował na platformie X o wszczęciu nowego śledztwa i napisał, że trzeba wyjaśnić, kto pomagał Ziobrze. Posłowie Koalicji Obywatelskiej podczas briefingu w Sejmie wskazywali na Sakiewicza i Bielana jako osoby, bez których ich zdaniem wyjazd nie byłby możliwy. Kancelaria mecenasa Romana Giertycha złożyła zawiadomienie w maju 2026, które stało się podstawą do dalszych czynności.
Telewizja Republika opublikowała oświadczenie, w którym zaznacza, że nie przesądza o winie ani niewinności, a jednocześnie podkreśla potrzebę obrony praw i wolności obywatelskich. Równocześnie prokuratorzy wezwali redaktora Sakiewicza na przesłuchanie w charakterze świadka, by wyjaśnić okoliczności nadania statusu korespondenta oraz inne kwestie związane z wyjazdem.
Były minister informował o pobycie w Stanach Zjednoczonych już w maju 2026. Wcześniej otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech, która została cofnięta po zmianie rządu w tym kraju.