8 września 2026 roku jasielscy policjanci, którzy jechali na zawody triathlonowe do Krakowa, zauważyli w Lipinach w powiecie dębickim samochód znajdujący się w rowie oraz uszkodzone słupy telekomunikacyjne i bariery energochłonne. Przy pojeździe stał kierowca, który nie odniósł obrażeń, lecz znajdował się w szoku i próbował opuścić miejsce zdarzenia.
Jak przebiegała interwencja?
Funkcjonariusze — asp. szt. Jerzy Poszelężny i sierż. Janusz Blok — zatrzymali się natychmiast po zauważeniu uszkodzeń drogi i pojazdu. Podjęli działania zabezpieczające: odłączyli akumulator w samochodzie i zabezpieczyli miejsce zdarzenia przed dalszym zagrożeniem. Kierowca prosił ich, aby pomogli wyciągnąć auto i aby nie informowali Policji; wtedy policjanci ustalili, że mężczyzna jest nietrzeźwy i ujawnili, że sami pełnią służbę w mundurze poza godzinami pracy.
Co ustalono po przybyciu służb?
Na miejsce wezwano odpowiednie służby, a jasielscy funkcjonariusze przekazali 29-latka dębickim kolegom. Mężczyzna nie doznał obrażeń fizycznych wymagających hospitalizacji, lecz mundurowi odnotowali jego stan po spożyciu alkoholu. Sprawa będzie procedowana jako kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Jak postępować po zdarzeniu drogowym?
W przypadku kolizji lub wypadku ważne jest zabezpieczenie miejsca zdarzenia i zapewnienie bezpieczeństwa poszkodowanym. W sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia należy powiadomić służby pod numerem 112. Jeśli zachodzi ryzyko pożaru lub porażenia prądem, odłączenie akumulatora może zmniejszyć zagrożenie — czynność tę powinna wykonać osoba znająca zasady bezpieczeństwa lub straż pożarna.
Interwencja jasielskich policjantów pokazuje, że szybkie rozpoznanie sytuacji i zabezpieczenie miejsca zdarzenia ułatwiają pracę służb oraz uniemożliwiają osobom, które popełniły wykroczenie lub przestępstwo, uniknięcie odpowiedzialności.