W czwartek wieczorem prezydent Andrzej Duda odpowiedział na słowa Roberta Korzeniowskiego dotyczące zmian w kierownictwie Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Korzeniowski stwierdził, że część głosów oddanych za Radosławem Piesiewiczem wynikała z rekomendacji Andrzeja Kraśnickiego, a sam Kraśnicki miał ustąpić pod naciskiem ówczesnego prezydenta i Jacka Sasina. Duda napisał, że te twierdzenia są nieprawdziwe i stanowią oszczerstwo.
O co zarzucał Korzeniowski?
Robert Korzeniowski stwierdził, że rekomendacje Andrzeja Kraśnickiego wpłynęły na wybór Radosława Piesiewicza na stanowisko prezesa PKOl. Zapowiedział też zamiar kandydowania na prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego i postawił sprawę ustąpienia Kraśnickiego jako wyniku nacisków. Korzeniowski wskazywał w ten sposób na rzekome ingerencje w przebieg wyborów w środowisku olimpijskim.
Jak odpowiedział prezydent?
Andrzej Duda zakwestionował te twierdzenia jako fałszywe i oszczerstwo. W opublikowanym wpisie podkreślił, że cenił Andrzeja Kraśnickiego jako przyjaciela i wieloletniego działacza na rzecz sportu. Napisał też, że nigdy nie namawiał Kraśnickiego do rezygnacji z ubiegania się o kolejną kadencję, a decyzję o ustąpieniu prezydent otrzymał osobiście, w obecności świadków, co go zaskoczyło.
Czy sprawa związana jest z aresztem prezesa PKOl?
Radosław Piesiewicz obecnie przebywa w areszcie w związku ze sprawą Zondacrypto. W związku z tą sytuacją zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego ma się zebrać w celu rozpatrzenia jego losu. Według jednej z relacji termin posiedzenia zarządu PKOl zaplanowano na 14 grudnia. To na tym spotkaniu ma zapaść decyzja o ewentualnym odwołaniu prezesa.
Czy komentarze prezydenta wywołały szerszą reakcję?
W ostatnich dniach wypowiedzi prezydenta dotyczące m.in. pojęć „zdrady” i „warcholstwa” wywołały krytykę ze strony polityków opozycji i mediów. W niektórych komentarzach politycy i publicyści oceniali, że słowa te przesuwają granice debaty publicznej. W odpowiedziach prezydent zwracał uwagę na wcześniejsze wypowiedzi innych liderów i porównywał reakcje opinii publicznej.
Zarząd PKOl ma się zebrać 14 grudnia, by rozstrzygnąć sprawę pełnienia funkcji przez Radosława Piesiewicza.