Kylian Mbappé przeprosił w mediach społecznościowych za słowa, które wywołały krytykę w Chinach po opublikowaniu krótkiego nagrania z jego udziałem. W oświadczeniu zamieszczonym na platformie X piłkarz napisał, że jego komentarz był nietrafiony i mógł zranić uczucia Chińczyków oraz społeczności chińskich poza granicami kraju.
Co się stało?
W sieci pojawił się filmik, w którym Mbappé reaguje na internetowy mem przedstawiający jego twarz na zdjęciu mężczyzny, które miało przypominać Mao Zedonga. W nagraniu piłkarz miał opisać postać jako „jakiegoś faceta - chyba chińskiego dyktatora”, co spowodowało falę krytyki. Agencja Reuters poinformowała, że nie udało jej się niezależnie potwierdzić autentyczności tego nagrania.
Jakie były konsekwencje komercyjne?
Bezpośrednio po kontrowersji kilka firm ogłosiło zakończenie współpracy z zawodnikiem. W komunikatach chińskie marki podkreśliły brak tolerancji dla zachowań rzekomo raniących uczucia narodowe. Wśród firm, które przerwały umowy, wymieniono Dongpeng, Mengniu i Milkground. Spółki nie ujawniły w tych oświadczeniach wartości ani warunków ekonomicznych zerwanych kontraktów.
Jak zareagowały media i ligi sportowe?
Chińskie media państwowe i platformy poinformowały o usunięciu materiałów reklamowych z Mbappé oraz o wstrzymaniu transmisji związanych z jego występami. LaLiga opublikowała przeprosiny i napisała, że komentarze piłkarza wywołały dyskomfort w Chinach. Prezes LaLiga Javier Tebas oświadczył, że liga podejmuje działania w porozumieniu z partnerami w tym kraju.
Reprezentanci klubu Real Madryt i pełnomocnicy nie od razu skomentowali sprawy. Niektóre firmy, które wcześniej współpracowały z zawodnikiem w innych krajach, również ograniczyły wypromowane materiały z jego wizerunkiem na rynku chińskim.
Oświadczenie Mbappé ukazało się 27 października 2026 na jego koncie społecznościowym. W nim zawodnik zadeklarował szacunek dla Chińczyków i ich historii oraz wyraził ubolewanie z powodu sprawionego przykrości.