Maja Chwalińska zrezygnowała z udziału w turnieju WTA 500 w Tokio z powodu urazu lewego uda. Zawodniczka napisała na swoim profilu na Instagramie, że przyleciała do Tokio wcześniej na zabiegi i treningi, ale nadal nie jest gotowa do rywalizacji.
Co się stało?
Chwalińska zgłosiła problem z lewym udem po wcześniejszych występach w azjatyckim sezonie. W komunikacie na Instagramie podkreśliła, że robiła wszystko, by odzyskać zdrowie przed startem, ale uraz nie pozwala na występ na oczekiwanym poziomie. W związku z tym podjęła decyzję o wycofaniu się z imprezy w Tokio.
Jak zmieniła się drabinka turnieju?
W miejsce Polki do głównej części zawodów awansowała Kimberly Birrell. Birrell ma zmierzyć się w pierwszej rundzie z Alycią Parks, która miała być potencjalną rywalką Chwalińskiej. Zmiana ta wpłynęła na obsadę spotkań w górnej części drabinki, gdzie Chwalińska była rozstawiona z numerem 2.
Jakie są informacje o planach i stanie zdrowia?
Tenisistka przekazała, że podjęła zabiegi fizjoterapeutyczne i trenowała w Tokio przed decyzją o wycofaniu. Z drugiej strony jej menedżer, Piotr Szczypka, wcześniej informował o planach występu w tym turnieju po krótkiej przerwie związanej z urazem lewego uda. Relacje dotyczące ostatecznych planów startowych były więc sprzeczne.
Co to oznacza dla kalendarza Chwalińskiej?
Chwalińska w najnowszym notowaniu rankingu WTA zajmowała 11. miejsce i miała wystąpić w jednym z ostatnich startów na poziomie WTA 500 w tym sezonie. W zgłoszeniach nadal figurował mecz reprezentacji Polski ze Szwecją w Billie Jean King Cup, ale dalsze występy zależą od stanu zdrowia i decyzji zespołu medycznego.
Turniej w Tokio ma rozpocząć się w poniedziałek 26 października 2026.