5 września w nocy policjanci interweniowali w mieszkaniu na terenie dzielnicy Łódź‑Górna po zgłoszeniu włamania i przemocy. Pokrzywdzona kobieta obudziła się, gdy sprawca przeszukiwał lokal. Mężczyzna zabrał gotówkę, telefon i biżuterię, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze ustalili tożsamość podejrzanego i podjęli poszukiwania.
Jak przebiegało przestępstwo?
Do mieszkania miał przyjść były partner pokrzywdzonej pod pretekstem spotkania z dzieckiem. Po pozostaniu na noc mężczyzna szukał pieniędzy i wartościowych przedmiotów. Gdy kobieta zorientowała się i próbowała uniemożliwić mu wyjście, sprawca wyrwał jej telefon i użył przemocy, aby otworzyć drzwi wychodzące z lokalu. Z mieszkania zniknęły środki płatnicze i przedmioty o łącznej wartości określonej przez policję.
Gdzie i jak doszło do zatrzymania?
Śledztwo prowadził VII Komisariat Policji w Łodzi. Funkcjonariusze skomunikowali się z policją oraz Strażą Graniczną na lotnisku. 6 września wieczorem na stanowisku postojowym samolotu wylatującego do Armenii mundurowi wskazali osobę podejrzaną o przestępstwo. W efekcie mężczyzna został zatrzymany przed odlotem, a część skradzionych przedmiotów odzyskano.
Jakie zarzuty i jakie zabezpieczenia prawne?
Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej. Grozi mu do dziesięciu lat pozbawienia wolności. 9 września Sąd Rejonowy dla Łodzi‑Widzewa zastosował wobec niego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.
Jak reagować w podobnej sytuacji?
W razie przestępstwa warto zgłaszać zdarzenie na numer alarmowy 112, by umożliwić szybkie podjęcie działań przez policję i Straż Graniczną. Współpraca służb przy przejmowaniu osób na lotnisku pokazuje, że wymiana informacji między jednostkami może uniemożliwić opuszczenie kraju przez podejrzanych.
29-latek pozostaje w areszcie, a toczne postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia.