Gdy właścicielka mieszkania wróciła do lokalu, zauważyła wybite szyby w drzwiach balkonowych i zawiadomiła policję. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami kobieta otrzymała telefon od byłego partnera, który groził jej pozbawieniem życia. Śledczy ustalili, że sprawca wszedł po rusztowaniu na piąte piętro, wybił szybę i zabrał z mieszkania biżuterię oraz pieniądze o łącznej wartości 6500 złotych łącznie.
Jak doszło do włamania?
Sprawca wykorzystał rusztowanie sąsiadującej budowy, żeby dostać się na balkon. Po wybiciu szyby w drzwiach balkonowych wszedł do środka i zabrał przedmioty oraz gotówkę. Pokrzywdzona zorientowała się po powrocie do mieszkania i natychmiast wezwała policję.
Jak zareagowali funkcjonariusze?
Kryminalni z białostockiej „czwórki” ustalili miejsce pobytu podejrzanego i zatrzymali go jeszcze tego samego dnia. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, uszkodzenia mienia oraz groźby karalnej. Sąd zastosował wobec niego 3 miesiące tymczasowego aresztu, a w razie skazania grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Co można zrobić w podobnej sytuacji?
W przypadku zauważenia śladów włamania należy natychmiast zawiadomić służby, dzwoniąc pod numer 112. Zachować dowody ze zdarzenia — na przykład wykonać zdjęcia zniszczeń — i przekazać je policji. Gdy pojawiają się groźby od konkretnej osoby, zgłoszenie tego faktu na Policję ułatwia podjęcie działań śledczych oraz może uzasadniać wniosek o środki zapobiegawcze wobec podejrzanego.
Sprawa trafi do sądu, który zadecyduje o dalszym losie zatrzymanego.