W 2027 roku trzy państwa bałtyckie zamierzają utrzymać lub osiągnąć poziom wydatków na obronność równy 5% PKB. Decyzje tych rządów powodują przesunienie w rankingu wydatków wojskowych w Europie Środkowo-Wschodniej i oznaczają, że ich budżety obronne nominalnie przewyższą plany polskie. Polski budżet na obronność w projekcie na 2027 rok opiewa na 198 mld zł, co przy założonym wzroście gospodarczym o 4% redukuje udział wydatków obronnych poniżej 4,5% PKB. Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał, że część zakupów zostanie sfinansowana z instrumentu unijnego SAFE i będzie zwolniona z VAT, co jego zdaniem zwiększy faktyczne możliwości wydatkowe.
Co zakłada estoński budżet na 2027 rok?
Rząd Estonii przyjął projekt budżetu, w którym na obronność przewidziano około 2,2 mld euro, czyli ponad 5% PKB. Z tej kwoty 632 mln euro ma zostać przeznaczone na amunicję oraz rozwój zdolności związanych z obroną powietrzną, przeciwrakietową, ogniem pośrednim i bronią przeciwpancerną. Na systemy bezzałogowe zaplanowano 100 mln euro, a 40,6 mln euro ma trafić na obronę powietrzną, rozpoznanie i zabezpieczenie baz.
Estonia zapisuje w budżecie także środki na wsparcie wewnętrzne: 4 mln euro na ochronę granicy z Rosją oraz 7,3 mln euro na podwyżki wynagrodzeń w służbach. W projekcie przewidziano deficyt na poziomie 4% PKB, czyli około 1,9 mld euro, a rząd sygnalizuje szybki wzrost zadłużenia w kolejnych latach.
Jak Polska i inne kraje regionu wyglądają w porównaniu?
Planowany spadek udziału wydatków obronnych Polski w relacji do PKB wynika z zamierzonego spadku nominalnego budżetu o około 2 mld zł wobec roku poprzedniego oraz z prognozy wzrostu gospodarczego. W regionie Finlandia zwiększa budżet nominalnie do około 7 mld euro. Czechy utrzymują plan na poziomie 2% PKB. Słowacja i Węgry nie przewidują istotnych wzrostów. Niemcy, uwzględniając specjalny fundusz, przeznaczą na obronność prawie 140 mld euro, co daje ponad 3% PKB.
Jak wygląda eksport polskiego uzbrojenia i możliwości produkcyjne?
W 2026 roku wartość eksportu polskiego uzbrojenia spadła do około 2,5 mld euro z 3,1 mld euro rok wcześniej. Największym odbiorcą pozostaje Ukraina — zakupy polskiego sprzętu w bieżącym roku oszacowano na 1,7 mld euro. Prywatne firmy z sektora zbrojeniowego zrealizowały znaczną część sprzedaży; Polska Grupa Zbrojeniowa wyeksportowała 435 mln euro.
Eksport napotyka na ograniczenia produkcyjne. Według Jerzego Marka Nowakowskiego, byłego ambasadora, liczba zapytań zagranicznych przewyższa moce wytwórcze polskiego przemysłu. Systemy takie jak Piorun czy pojazdy Baobab cieszą się zainteresowaniem, a w 2025 roku Piorun nabyły m.in. Belgia, Estonia, Litwa, Norwegia i Szwecja. Rynek indyjski wykazuje zainteresowanie polskimi systemami, lecz dotychczasowe zamówienia są niewielkie.
Co oznaczają te zmiany dla bezpieczeństwa w regionie?
Skok wydatków u państw bałtyckich oznacza większe możliwości zakupów amunicji i systemów obrony powietrznej oraz inwestycji w bezzałogowe platformy. Estonia podkreśla priorytet szybkiego pozyskania sprzętu ponad rozbudową krajowej produkcji. W rezultacie kraje te zwiększają zdolności obronne w krótszym horyzoncie czasowym.
W perspektywie budżetowej 2027 roku różnice w podejściu do finansowania armii przełożą się na zmiany w układzie wydatków w regionie. W najbliższych latach kluczowe będą decyzje dotyczące finansowania zakupów z instrumentów unijnych oraz skala i tempo zwiększania mocy produkcyjnych w przemyśle zbrojeniowym.