We wtorek, 1 września, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu przyjął zgłoszenie o włamaniu do jednego z domów jednorodzinnych na terenie miasta. Sprawcy weszli do budynku przez garaż podczas nieobecności właścicielki. Z lokalu zniknęła biżuteria oraz sztabki złota, których wartość oszacowano na blisko 300 tysięcy złotych.
Jak doszło do kradzieży?
Do przestępstwa doszło w czasie, gdy właścicielka posesji była poza domem. Wejście sprawców nastąpiło przez garaż, co pozwoliło im dostać się do wnętrza budynku. Po zdarzeniu zgłoszenie trafiło do dyżurnego miejscowej komendy i rozpoczęto czynności operacyjne.
Jakie działania podjęli funkcjonariusze?
Na miejscu policjanci przeprowadzili oględziny z udziałem technika kryminalistyki oraz wykonali dokumentację fotograficzną. Zabezpieczono ślady mogące mieć znaczenie dowodowe, a w działaniach uczestniczył przewodnik z psem służbowym. Kryminalni z Tarnobrzega analizowali zgromadzony materiał i współpracowali z funkcjonariuszami Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie.
Jak doszło do zatrzymań i jakie są zarzuty?
Funkcjonariusze wytypowali dwóch mieszkańców Tarnobrzega jako podejrzanych. Jeden z nich — zatrzymany następnego dnia poza województwem — trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych razem z drugą osobą, która została ujęta w Tarnobrzegu. Policjanci odzyskali skradzioną biżuterię i sztabki złota.
Kryminalni przedstawili młodszemu z mężczyzn łącznie siedem zarzutów związanych z kradzieżami i włamaniami. Drugi z zatrzymanych usłyszał zarzuty pomocnictwa przy włamaniu oraz paserstwa. Prokurator zastosował wobec obu m.in. policyjny dozór. Za popełnione przestępstwa może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.