17 maja 2026 r. przed spotkaniem GKS Katowice – Jagiellonia Białystok trener Adrian Siemieniec skontaktował się ze sędzią asystentem Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem. Sprawa trafiła do Komisji Ligi Ekstraklasy po przekazaniu materiałów przez Komisję Dyscyplinarną PZPN, które wpłynęły do tej instytucji 1 września.
Jak wyglądał kontakt przed meczem?
W dniu meczu Siemieniec wysłał wiadomość do Wójcika, pytając o sposób podejścia do kwestii zawodników zagrożonych zawieszeniem za żółte kartki i sugerując potrzebę uprzedzenia, gdy któryś z nich będzie „blisko" napomnienia. Wójcik, który przebywał wtedy na wymianie sędziowskiej w Japonii, odradził pisał, że sędzia prowadzący potrafi w takich sytuacjach postępować rozważnie i zasugerował trenerowi, by przed meczem przekazał głównemu arbiterowi informacje o zawodnikach zagrożonych pauzą. Kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem Wójcik przesłał zrzut wymiany do głównego sędziego meczu, Paweła Raczkowskiego, a Raczkowski odpowiedział słowami pozdrowienia.
Co wydarzyło się podczas spotkania w Katowicach?
Mecz zakończył się remisem 2:2. Bramki dla gospodarzy i gości padły kolejno, a w drugiej połowie Jagiellonia prowadziła po wykorzystanym rzucie karnym. W trakcie spotkania sędzia Raczkowski ukarał żółtą kartką jedynie jednego piłkarza Jagiellonii — Jesusa Imaza — który nie był w grupie zawodników zagrożonych pauzą. Osiem wskazanych wcześniej nazwisk Jagiellonii grało cały mecz bez napomnienia. Obserwator meczowy oraz komentatorzy nie zgłosili zastrzeżeń do pracy arbitra w czasie tego spotkania.
Jak zareagowały kluby i organy dyscyplinarne?
PZPN poinformował, że sprawa nie ma charakteru korupcyjnego i będzie badana pod kątem naruszenia przepisów dotyczących dozwolonych kontaktów sędziów z przedstawicielami klubów. Konwencja Sędziowska PZPN wprowadza zakaz nieuprawnionych kontaktów telefonicznych i osobistych między sędziami a stronami meczu. W związku z wymianą wiadomości sprawy Adriana Siemieńca, Pawła Raczkowskiego i Arkadiusza K. Wójcika zostały przekazane do rozpatrzenia przez Komisję Ligi. Jagiellonia podkreśliła gotowość do współpracy z organami federacji, potwierdziła wsparcie dla trenera i poinformowała, że Siemieniec uczestniczył 30 lipca w posiedzeniu właściwego organu PZPN w ramach postępowania wyjaśniającego.
Jakie konsekwencje mogą wyniknąć z postępowania?
Regulacje PZPN przewidują sankcje wobec osób naruszających zakazy kontaktów. Dla arbitrów przepisy umożliwiają m.in. wstrzymanie w obsadzie, dyskwalifikację lub wykreślenie z listy sędziów. Wobec trenera zastosowanie może znaleźć artykuł o naruszeniu norm etyczno‑moralnych. Jedno z omówionych źródeł wskazywało, że trenerowi grozi co najmniej grzywna w wysokości 1 tys. zł, a dalej potencjalne zawieszenie lub wykluczenie z struktur związku, zależnie od rozstrzygnięć dyscyplinarnych.
Wójcik publicznie przeprosił trenera Siemieńca i przyznał, że to on zawinił, przekazując konwersację dalej; jednocześnie złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie domniemanego mobbingu i zniesławienia związanych z funkcjonowaniem Kolegium Sędziów. Raczkowski deklaruje, że zgłosił kontakt ze strony trenera swojemu przełożonemu zaraz po meczu i że sędziował zgodnie z przepisami.
Komisja Ligi otrzymała materiały od Komisji Dyscyplinarnej PZPN 1 września i po wysłuchaniu wyjaśnień zainteresowanych osób zadecyduje o dalszych krokach.