13 września w Chicago drużyna Chicago Fire uległa New England Revolution 1:2 w meczu 26. kolejki Major League Soccer. Spotkanie odbyło się na Soldier Field, a sędziował Rubiel Vazquez. Dla Fire to już piąty z rzędu mecz bez zwycięstwa; ostatni triumf zanotowali 20 sierpnia w Orlando.
Jak padły gole?
W 39. minucie wynik otworzył Dor Turgeman, który wykorzystał kontratak i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza gospodarzy. Po przerwie, w 47. minucie, podwyższył Peyton Miller po podaniu Turgemana. Kontaktowe trafienie dla Chicago nastąpiło w 62. minucie, kiedy Maren Haile-Selassie uderzył sprzed pola karnego i zmniejszył stratę do jednego gola. Później Haile-Selassie trafił jeszcze raz, lecz bramka została anulowana z powodu spalonego, przy którym znajdował się Robert Lewandowski.
Przebieg spotkania
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando obrony New England; Chicago stworzyło niewiele klarownych okazji, a Lewandowski miał swój jedyny poważny moment jeszcze przed przerwą, kiedy jego uderzenie zostało zablokowane. Po zmianie stron goście szybko wykorzystali przestrzeń i zdobyli drugą bramkę.
Po strzeleniu gola kontaktowego gospodarze zdecydowanie przeważali i stworzyli więcej sytuacji. Lewandowski rozegrał cały mecz i w końcówce miał dwie dobre szanse; najpierw jego strzał głową obronił Matt Turner, a w doliczonym czasie trafił obok słupka. David Poreba nie został użyty z ławki rezerwowych.
Co dalej dla Chicago Fire?
Porażka sprawiła, że Chicago spadło na piąte miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej, natomiast New England awansowało na trzecią pozycję. Drużyna Gregga Berhaltera będzie szukać przełamania po serii bez zwycięstw w kolejnych kolejkach MLS.
Wynik: Chicago Fire 1:2 New England Revolution
Gole: 39' Dor Turgeman, 47' Peyton Miller, 62' Maren Haile-Selassie (Chicago)