W nocy z 8 na 9 września na kortach Flushing Meadows Ben Shelton pokonał Carlosa Alcaraza w ćwierćfinale US Open. Spotkanie wygrał Amerykanin wynikiem 6:7(5), 6:1, 6:3, 1:6, 7:6(10-7). Alcaraz występował w Nowym Jorku po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka.
Jak przebiegało spotkanie?
Pierwszy set rozstrzygnął tie-break, który padł łupem Alcaraza. Shelton odpowiedział zdecydowaną grą w drugim i trzecim secie, zwyciężając je 6:1 i 6:3. Czwarta partia należała do Hiszpana, który wygrał ją 6:1 i doprowadził do decydującego rozstrzygnięcia w piątej odsłonie. Piąty set zakończył się super tie-breakiem, w którym Shelton triumfował 10:7.
Na korcie panowała duża intensywność i zmienna dynamika punktów. Mecz rozpoczął się po 23:00 i trwał aż do wczesnych godzin porannych, co wpłynęło na tempo i jakość niektórych wymian w końcowych gemach.
Jakie były najważniejsze liczby?
Kilka statystyk obrazuje wyrównany charakter pojedynku. Spotkanie trwało około 4 godziny i 28 minut. Shelton zdobył 169 punktów, a Alcaraz 164. Amerykanin zapisał na swoim koncie 8 asów serwisowych, rywal trzy. Alcaraz popełnił 53 błędy niewymuszone, co miało wpływ na przebieg spotkania.
Co oznacza ten wynik dla turnieju?
Zwycięstwo Sheltona daje mu awans do półfinału US Open, gdzie zmierzy się z Francesem Tiafoe. Dzięki temu w finale może znaleźć się przedstawiciel gospodarzy. Dla Alcaraza porażka oznacza koniec obrony tytułu i zakończenie występu w tym turnieju, mimo że powrót do rywalizacji po przerwie zakończył się dotarciem do ćwierćfinału.
Shelton awansuje do półfinału US Open, gdzie jego rywalem będzie Frances Tiafoe.