Naomi Osaka została wyeliminowana z US Open po porażce w czwartej rundzie z Eleną Rybakiną, zakończonej wynikiem 1:6, 4:6. Mecz trwał około 66 minut. Osaka zgłaszała silny ból lewej nogi związany z ścięgnem Achillesa; uraz nasilił się w trakcie turnieju i wpłynął na jej ruchliwość oraz skok przy lądowaniu.
Jak przebiegał mecz?
Rybakina szybko narzuciła tempo i wygrała oba sety, wykorzystując ograniczoną mobilność rywalki. Osaka mówiła, że nie mogła się odbić tak, jak by chciała, a przy lądowaniu odczuwała silny ból. W spotkaniu z Elise Mertens w trzeciej rundzie korzystała już z pomocy medycznej, a problemy pogłębiły się przed starciem z Rybakiną. Zawodniczka próbowała zmniejszyć wpływ urazu między innymi przez wolniejsze serwisy, ale ból uniemożliwił jej pełną swobodę poruszania się.
Jakie badania i decyzje podjęto?
Osaka miała wykonane badanie ultrasonograficzne (USG) przed i po meczu. Zawodniczka zgłosiła, że planuje dodatkowy rezonans magnetyczny, by dokładniej ocenić stan ścięgna. Zapowiedziała też, że spróbuje rozsądnie gospodarować liczbą rozegranych meczów. Po zakończeniu azjatyckiej części sezonu przewidziana jest dwutygodniowa przerwa, którą Osaka chce wykorzystać na diagnostykę i leczenie.
Co to oznacza dla sezonu Osaki?
Po powrocie na tour po dłuższej przerwie macierzyńskiej Osaka notowała liczne udane występy w sezonie wielkoszlemowym: odpadła w trzeciej rundzie Australian Open, dotarła do 1/8 finału Roland Garros oraz osiągnęła najlepszy wynik w karierze na Wimbledonie, gdzie dostała się do ćwierćfinału po zwycięstwie nad Aryną Sabalenką. Teraz zawodniczka deklaruje chęć opanowania urazu i kontynuowania startów, o ile stan zdrowia na to pozwoli.
Na ten moment Osaka ma wykonane USG i zaplanowany rezonans, a priorytetem pozostaje ustabilizowanie stanu ścięgna przed kolejnymi występami.