W dniu publikacji przypada 25. rocznica śmierci starszego sierżanta Roberta Przygody. Funkcjonariusz zginął 22 października 2001 r. na drodze nr 988 w Gliniku Charzewskim w gminie Strzyżów. W chwili zdarzenia wracał do domu własnym samochodem po zakończonej służbie. W wyniku zderzenia z naczepą ciągniętą przez samochód ciężarowy poniósł śmierć na miejscu.
Jak wyglądała jego służba?
Do Policji trafił w połowie 1995 r., rozpoczynając służbę 16 maja 1995 r. Pierwsze przeszkolenie ukończył w 1995 r. w ośrodku szkoleniowym w Krakowie, a następnie pełnił obowiązki w plutonie prewencji Kompanii Prewencji w Rzeszowie. W 1997 r. ukończył kurs podoficerski w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, a w 1998 r. został mianowany do służby stałej. W latach 1998–2001 pracował w Zespole Ruchu Drogowego oraz w Sekcji Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie.
Jak doszło do wypadku?
22 października 2001 r., po zakończonej służbie, funkcjonariusz jechał własnym samochodem w kierunku miejsca zamieszkania. Na odcinku drogi nr 988 kierowca samochodu ciężarowego wpadł w poślizg. W rezultacie naczepa zjechała na lewy pas ruchu i najechała na prawidłowo jadący pojazd osobowy, w którym znajdował się starszy sierżant. Zderzenie było śmiertelne; policjant zmarł na miejscu zdarzenia.
Jakie wnioski dla bezpieczeństwa drogowego?
Opisane zdarzenie pokazuje, że utrata przyczepności pojazdu ciężarowego może spowodować zajście na przeciwległy pas ruchu i zagrożenie dla innych użytkowników drogi. Na odcinkach narażonych na poślizg większe znaczenie ma ograniczenie prędkości oraz zachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami. Ciężarowe zespoły pojazdów wymagają szczególnej uwagi kierujących oraz odpowiedniego przygotowania technicznego do warunków drogowych.
W trakcie służby wyróżniał się zaangażowaniem i odwagą. Był wielokrotnie wyróżniany i nagradzany przez przełożonych.