Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział rozszerzenie ochrony polskiej przestrzeni powietrznej i zwiększenie zadań lotniczych w odpowiedzi na ostatnie prowokacje ze strony Rosji. Resort obrony wskazał, że do działań skierowane zostaną m.in. samoloty wielozadaniowe F-16 oraz śmigłowce. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wprowadziło jednocześnie zmiany organizacyjne mające na celu przyspieszenie reakcji na zagrożenia.
Dlaczego MON zwiększa aktywność sił powietrznych?
Szef MON tłumaczy decyzję wzrostem liczby incydentów, które – jak napisał na platformie X – przybierają różne formy i pojawiają się także w miejscach dotąd uważanych za bezpieczne. W ostatnich dniach polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Il-20 około 40 kilometrów na północ od Ustki; maszyna miała wyłączone urządzenia identyfikacyjne. Podkreślono, że podobne loty rozpoznawcze nad Bałtykiem często odbywają się bez włączonych transponderów, co utrudnia identyfikację i stwarza zagrożenie dla ruchu cywilnego.
Jakie ograniczenia w ruchu lotniczym wprowadzono?
Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o utworzeniu tymczasowej strefy ograniczonej EPR134 we wschodniej Polsce, która obowiązuje od poziomu ziemi do FL95 – czyli w przybliżeniu do wysokości 3 tys. metrów. Strefa będzie obowiązywać od 10 września do 9 grudnia 2026 i zastąpi dotychczasową EPR131. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej opublikowała ten komunikat w formie NOTAM. Ograniczenie nie obejmuje samolotów pasażerskich wykonujących rejsy na większych pułapach.
Co oznaczają zmiany dla systemów szybkiego reagowania?
Resort obrony zapowiada wzmocnienie systemów przeznaczonych do natychmiastowej reakcji na zagrożenia na terenie całego kraju. Według Dowództwa Operacyjnego RSZ zmiany mają zapewnić elementom systemu obrony powietrznej swobodę działania i możliwość skutecznego reagowania, przy jednoczesnym ograniczeniu wpływu na lotnictwo cywilne i innych użytkowników przestrzeni. Równolegle Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji Gieorgija Michno i przekazało kategoryczny protest w związku z eskalacją operacji hybrydowych.
Wprowadzone działania wiążą się z ostatnimi międzynarodowymi ustaleniami, m.in. z informacjami niemieckich władz dotyczącymi próby ataku dronów na lotnisko w Lipsku, której przypisano odpowiedzialność Rosji. MON podkreśla, że decyzje o zwiększeniu patroli i zmianach w organizacji przestrzeni powietrznej mają na celu ochronę bezpieczeństwa lotniczego oraz zapewnienie lepszej detekcji i reakcji na nietypowe loty.