Boris Becker zabrał głos w ocenie reakcji na zwycięstwo Alexandra Zvereva w US Open w Nowym Jorku. W rozmowie z Andreą Petkovic oraz podczas pracy jako ekspert telewizyjny zwrócił uwagę, że umniejszanie tytułu niemieckiego zawodnika to jego zdaniem „bezczelność bez granic i niesamowity brak szacunku”.
Co dokładnie powiedział Becker?
Becker podkreślił, że zawodnik może pokonać jedynie przeciwników, z którymi staje do gry na korcie. Zwrócił uwagę, że Zverev po raz trzeci z rzędu grał w finale turnieju wielkoszlemowego i zasługuje na uznanie, zwłaszcza pod koniec swojej kariery. Jako jedyny poważny zarzut wskazał na sposób gry Zvereva przy drugim serwisie — długie odbijanie piłki przed wykonaniem serwisu. Podczas komentowania turnieju Becker przyznał, że ten element przynosił mu irytację i zasugerował potrzebę zmiany przepisów dotyczących czasu przed drugim serwisem.
Jak wyglądała droga do tytułu i co ona oznacza dla rankingu?
W finale US Open Alexander Zverev pokonał Ben Sheltona wynikiem 6:3, 7:6 (7:2), 5:7, 6:2. Amerykanin był jedynym rywalem z czołowej dziesiątki, którego Zverev pokonał w drodze po trofeum. Dla Niemca to drugi tytuł wielkoszlemowy w karierze, kilka miesięcy po zwycięstwie na French Open. Po triumfie w Nowym Jorku Zverev traci do lidera rankingu Jannika Sinnera 1 810 punktów, a Becker ocenił, że ma on realną szansę na wysoką pozycję przed ATP Finals, zaplanowanymi w Turynie w dniach 15–22 listopada.
Skąd biorą się zarzuty o "łatwą drogę"?
W krytycznych opiniach pojawiają się wskazania na nieobecność lidera rankingu oraz wcześniejsze odpadnięcie innych czołowych zawodników. Jannik Sinner nie wystąpił w turnieju z powodu problemów z kolanem, a Carlos Alcaraz odpadł w ćwierćfinale po porażce z Benem Sheltonem. Becker odrzucił jednak te argumenty jako nieuzasadnione umniejszanie zasług zwycięzcy.
Becker zakończył swoje uwagi wezwaniem do szacunku wobec osiągnięć na korcie i wskazał na elementy regulaminowe — zwłaszcza czas przed drugim serwisem — które jego zdaniem wymagają pilnej uwagi.