W poniedziałek 2 listopada abp Adrian Galbas przewodniczył procesji żałobnej do krypt w bazylice archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Warszawie. W modlitwie objęto zmarłych arcybiskupów, biskupów, prezydentów, książąt mazowieckich oraz przedstawicieli kultury i nauki. Nabożeństwu towarzyszył Chór i Orkiestra Polskiej Opery Królewskiej wykonując „Requiem” Wolfganga Amadeusza Mozarta.
Co powiedział abp Galbas o piekle?
Hierarcha stwierdził, że Kościół wierzy w piekło, wskazując na jego obecność w Piśmie Świętym oraz w nauczaniu Chrystusa. Wyjaśnił, że piekło nie jest narzędziem karania przygotowanym przez Boga, lecz „straszną możliwością ludzkiej wolności” — możliwością odrzucenia Boga i odmowy zjednoczenia z Nim. Abp Galbas określił piekło obrazowo jako „ostateczną samotność” człowieka, który zamknął się w sobie i odrzucił relacje z innymi.
W homilii podkreślił też, że ocena odpowiedzialności moralnej wymaga uwzględnienia okoliczności decyzji, takich jak niewiedza, lęk, słabość, presja, przyzwyczajenia, zranienia czy uzależnienia. Dodał, że Kościół nie ogłasza, kto jest potępiony, i że ostateczny sąd pozostawia Bogu.
Jak przebiegała procesja i jakie intencje modlitewne się pojawiły?
Procesja zatrzymała się przy czterech stacjach. Przy pierwszej, w pobliżu kaplicy literackiej i tablicy upamiętniającej bitwy I wojny światowej, modlono się za ojczyznę oraz uczestników walk o niepodległość Polski i innych narodów, wymieniając m.in. gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Druga stacja przy sarkofagu książąt mazowieckich była poświęcona wszystkim zmarłym, zwłaszcza wiernym archidiecezji warszawskiej.
Trzecia stacja przy sarkofagu kard. Augusta Hlonda i tablicach arcybiskupów warszawskich objęła modlitwy za papieży i biskupów archidiecezji. Ostatnia część nabożeństwa odbyła się w podziemiach, przy grobie kard. Józefa Glempa, gdzie wspomniano także królów Polski i prezydentów RP. Nabożeństwo zakończył śpiew Salve Regina.
Czego domagała się homilia od wiernych?
Abp Galbas odwołał się do postawy nadziei i wezwania, by nie życzyć nikomu potępienia ani nie używać piekła jako narzędzia zastraszania, zwłaszcza dzieci. Zwrócił uwagę, że chrześcijanie powinni pragnąć zbawienia każdego człowieka, a jednocześnie przyznawać, że nie można z góry twierdzić o czyimś zbawieniu. Hierarcha apelował o tak prowadzone relacje międzyludzkie, by nikt nie wolał „być w piekle, niż być z drugim człowiekiem”.
Nabożeństwo odbyło się 2 listopada z udziałem wiernych i muzyków Polskiej Opery Królewskiej; zakończył je śpiew „Salve Regina”.