Mit szczytu sezonu
Wiele osób myśli, że urlop nad Bałtykiem = lipiec, sierpień, tłum, kolejki i ceny o 40% wyższe niż poza sezonem. I faktycznie – w szczycie jest głośno, drogo i zatłoczono. Ale to nie znaczy, że Bałtyk ma tylko dwa miesiące wartościowe dla urlopowicza.
Wrzesień nad polskim morzem to zupełnie inna historia.
Co zmienia się we wrześniu?
Temperatura morza w sierpniu i we wrześniu różni się zaledwie o kilka stopni. Czasem jest wręcz podobna. Za to zmienia się bardzo wiele innych rzeczy:
-
plaże są puste – dosłownie możesz mieć swój kawałek piasku
-
ceny noclegów spadają nawet o 30-40%
-
restauracje i kawiarnie mają wolne stoliki
-
promenada w Rewalu jest spokojna i przyjemna zamiast zatłoczona
-
na drogach brak korków
Dla rodzin z dziećmi w wieku szkolnym wrzesień odpada – ale pary, seniorzy i osoby pracujące zdalnie mają we wrześniu warunki idealne.
Rewal jesienią – co warto robić?
Jesień nad morzem to raj dla rowerzystów i piechurów. Szlak nadmorski biegnący przez Rewal to fragment Europejskiego Szlaku E-9 – można go przejść lub przejechać rowerem wzdłuż całego wybrzeża.
Wrzesień to też dobry czas na:
-
spokojne zwiedzanie latarni morskiej w Niechorzu bez kolejki
-
długie spacery po klifach – światło o tej porze roku jest wyjątkowe
-
zbieranie bursztynów (po sztormach szczególnie)
-
jazdę na rowerze przez lasy sosnowe w głębi lądu
Rewal ma też halę sportową z siłownią i sauną, która działa cały rok – idealna na chłodniejszy dzień.
Gdzie spać poza sezonem?
Wiele obiektów w Rewalu działa sezonowo i zamyka się po wakacjach. Warto wcześniej sprawdzić, który z nich jest otwarty we wrześniu lub październiku.
Villa morska perła w Rewalu to jeden z obiektów, który przyjmuje gości poza szczytem sezonu – blisko plaży, z parkingiem i pełnym wyposażeniem pokojów. Dla tych, którzy chcą spokojnie wyjechać, odetchnąć i wrócić naładowani – właśnie takie miejsce robi robotę.
Bałtyk jesienią ma swój klimat
Jest coś szczególnego w morzu, gdy nie ma przy nim tysięcy ludzi. Kiedy słyszysz tylko fale i wiatr. Kiedy można wziąć głęboki oddech i poczuć, że naprawdę gdzieś przyjechałeś.
Poza sezonem Bałtyk przestaje być tłem dla selfies i zaczyna być prawdziwym miejscem odpoczynku. Jeśli jeszcze tego nie próbowałeś – koniecznie spróbuj.
Artykuł sponsorowany