Projekt zmian dotyczy zasad amatorskich poszukiwań zabytków w Polsce i ma być wdrożony przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Resort przewiduje uruchomienie mobilnej aplikacji, dzięki której zgłoszenie chęci poszukiwań ma zastąpić dotychczasową, długotrwałą procedurę uzyskiwania zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Ministerstwo szacuje koszty przygotowania narzędzia na 2,5 mln zł, a wejście zmian planowane jest od początku następnego roku.
Jak zmienią się zasady zgłaszania poszukiwań?
Aplikacja ma umożliwiać podanie danych znalazcy, terminu i zakresu terenowego poszukiwań oraz oświadczenia o zgodzie właściciela nieruchomości. Jeżeli zgłoszenie zawiera wszystkie wymagane elementy, system ma wygenerować potwierdzenie, po którym poszukiwania stają się skuteczne. W przypadku znalezienia trzech przedmiotów na obszarze 100 mkw. wojewódzki konserwator będzie miał 6 dni na oględziny i 30 dni na sformułowanie wniosków.
Resort powierzył prace nad narzędziem Instytutowi Łączności, co wywołało pytania prawne o pominięcie przepisów prawa zamówień publicznych. Prace nad aplikacją znajdują się na wczesnym etapie, a termin wdrożenia był już wcześniej przesuwany.
Ile państwo może wydać na nagrody i obsługę znalezisk?
Nowe przepisy przewidują przyznawanie nagród pieniężnych za zabytek archeologiczny o szczególnej wartości na poziomie do 25-krotności przeciętnego wynagrodzenia, co resort podaje w przybliżeniu jako około 222 tys. zł. W uzasadnionych przypadkach nagroda może sięgnąć 30-krotności, czyli ponad 267 tys. zł.
Ministerstwo szacuje, że tylko w pierwszym roku wypłaty nagród koszt samych nagród może wynieść około 3,25 mld zł, a kolejne około 3 mld zł wymagane będą na ekspertyzy, konserwację i magazynowanie znalezisk. Rzeczowe kalkulacje przygotowane dla senackiej komisji mówią o wydatkach przekraczających 6 mld zł, z uwzględnieniem kosztów aplikacji, utrzymania systemu, dodatkowych magazynów, samochodów i zatrudnienia. Projekt przewiduje utworzenie 59 nowych etatów – w tym 49 w terenie i 10 w ministerstwie.
Jakie zastrzeżenia zgłaszają archeolodzy i eksperci?
Specjaliści ostrzegają przed ryzykiem masowego zgłaszania znalezisk i nadużyć wynikających z trudności w weryfikacji daty odkrycia. Prof. Maciej Trzciński wskazuje, że system może nie rozróżniać przedmiotów znalezionych wcześniej od tych rzeczywiście odkrytych po wejściu w życie przepisów. Braki w cyfrowych mapach portalu "e-zabytek", które nie zawierają współrzędnych stanowisk, utrudniają ochronę terenów chronionych.
Prof. Jacek Górski zwraca uwagę na przewidywane skutki dla instytucji muzealnych i repozytoriów, które już obecnie borykają się z brakiem miejsca i środków na przechowywanie zabytków. Z kolei Paweł Kozłowski z Polskiego Związku Eksploratorów podkreśla, że dotychczas znalezienia często nie były nagradzane i że szacunki kosztów mogą być zawyżone.
Resort informuje, że środki na nagrody są zabezpieczone. Ministerstwo nie udzieliło jednak odpowiedzi na pytania dotyczące możliwego przesunięcia terminu wdrożenia aplikacji.