W nocy 5/6 października 2026 r., po godzinie 2.00, w Rypinie doszło do próby wyłudzenia pieniędzy metodą „na policjanta”. Fałszywy funkcjonariusz poinformował rozmówców o rzekomym wypadku z udziałem ich syna i zażądał wypłaty wysokiej kwoty, która miała posłużyć za kaucję. Małżeństwo zgłosiło sprawę policji, a sytuacja zakończyła się zatrzymaniem sprawcy dzięki postawie jednego z mieszkańców.
Jak przebiegało zatrzymanie?
Po otrzymaniu zgłoszenia dyżurny wysłał patrole i utrzymywał kontakt ze zgłaszającymi. Oszust poinformował, że za wypuszczenie osoby z aresztu trzeba wpłacić 40 tys. zł kaucji. Gdy mężczyzna przyszedł pod dom, domniemany pokrzywdzony zaprosił go do środka i nie dał po sobie poznać, że rozpoznał próbę oszustwa. Wtedy zgłaszający trzymał mężczyznę do przyjazdu policjantów, którzy zatrzymali 28-latka z Wrocławia.
Kryminalni ustalili, że zatrzymany przyjechał z drugim mężczyzną, 23-latkiem również z Wrocławia, który początkowo uciekł. Dzięki szybkiej współpracy policji z kilku jednostek drugi z podejrzanych został zatrzymany następnego dnia po godzinie 7.00.
Jakie zarzuty i środek zapobiegawczy zastosowano?
Obaj mężczyźni zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Rypinie, gdzie usłyszeli zarzut usiłowania oszustwa. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego sąd zastosował wobec nich 3 miesiące aresztu. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat.
Policja podejrzewa, że podejrzani mogą mieć na koncie inne podobne przestępstwa. Sprawa pozostaje w toku i funkcjonariusze prowadzą dalsze czynności wyjaśniające.
Jak postępować w przypadku podobnych prób oszustwa?
Policja przypomina, że w razie podejrzenia oszustwa należy niezwłocznie skontaktować się ze służbami i nie przekazywać pieniędzy osobom podającym się za funkcjonariuszy. W przypadku rozmowy telefonicznej warto poprosić o możliwość zakończenia rozmowy i użyć innego aparatu, aby powiadomić dyżurnego jednostki. Mundurowi wysyłają patrole na miejsce i proszą, by o wszelkich próbach wyłudzeń informować natychmiast.
W opisanej sprawie połączenie reakcji domowników oraz szybkich działań policji umożliwiło zatrzymanie sprawców i skierowanie sprawy do prokuratury.