W Kopenhadze Zlatan Ibrahimović skomentował odejście Cristiano Ronaldo ze zgrupowania reprezentacji Portugalii oraz jego reakcję na pozostanie na ławce rezerwowych w meczu Ligi Narodów. Ronaldo nie wziął udziału we wspólnym treningu 29 września, a następnego dnia opuścił obóz po rozmowie z prezesem federacji Pedro Proencą. Zawodnik ogłosił swoje odejście w publicznym komunikacie, zapowiadając, że w przyszłości wyjaśni jego przyczyny.
Jak przebiegały wydarzenia?
Portugalia zagrała w ramach zgrupowania dwa spotkania: 24 września wygrała z Walią 1:0, w którym Ronaldo wystąpił w wyjściowym składzie i został zmieniony w 67. minucie, a w kolejnym meczu pokonała Norwegię 2:1 — w tym starciu selekcjoner Jorge Jesus postanowił zostawić Cristiano na ławce rezerwowych. Po konferencji prasowej selekcjonera doszło do rozmów z przedstawicielami federacji. Dziennikarze przekazywali, że Jorge Jesus i prezes Pedro Proença próbowali mediować w sporze, a Ronaldowi nie spodobało się, że obiecane publiczne przeprosiny się nie pojawiły.
Co mówił Zlatan Ibrahimović?
Ibrahimović skrytykował zachowanie Ronaldo i zwrócił uwagę na potrzebę akceptowania decyzji trenera. Powiedział, że każdy piłkarz może trafić na ławkę rezerwowych i przypomniał swoją własną sytuację u Jose Mourinho. Według Szweda wiek wpływa na możliwości zawodnika i selekcjoner musi wybierać tak, aby zespół miał największe szanse na wygraną. W jednym z komentarzy użył słów: „Nie musi kłócić się jak dziecko”. W innym ocenie Ibra zaznaczył, że nadmierne poleganie na legendzie może szkodzić drużynie, nazywając sytuację zbytnią zależność od Ronaldo „zakładnictwem” zespołu.
Jakie mogą być konsekwencje dla kadry?
Media informowały, że O Jogo podało, iż Ronaldo może już nie wrócić do reprezentacji. Ronaldo na koncie ma 234 występy, 146 goli i 45 asyst dla Portugalii. Selekcjoner Jorge Jesus zaplanował kolejne mecze Ligi Narodów, w tym spotkanie z Danią i mecz u siebie z Norwegią, w których skład i rola napastników mogą zależeć od decyzji sztabu i dostępności zawodników.
Ronaldo opublikował komunikat z informacją o odejściu i obiecał, że w odpowiednim czasie wyjaśni powody swojej decyzji. Sprawa wciąż budzi dyskusje w mediach oraz komentarze byłych zawodników i ekspertów.