Około godziny 5:45 mężczyzna poruszający się leśnym odcinkiem drogi w Karpaczu poślizgnął się, zsunął kilka metrów w dół i wpadł do strumienia. Po zgłoszeniu dyżurny skierował na miejsce funkcjonariuszy z komisariatu w Karpaczu i powiadomił straż pożarną. Sytuację utrudniała ograniczona widoczność przy świcie oraz położenie poszkodowanego poniżej poziomu drogi. Akcja zakończyła się bez poważnych obrażeń poszkodowanego.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci podjęli poszukiwania w rejonie ulicy Wielkopolskiej. Funkcjonariusze nawoływali mężczyznę, co pozwoliło ustalić jego miejsce przebywania w pobliżu cieku wodnego. Wspólnie ze strażakami wykorzystali drabinę, by bezpiecznie wydostać go z wody na brzeg. Interwencja odbyła się wcześnie rano, gdy panujące ciemności ograniczały widoczność i dostępność terenu.
Jakie obrażenia stwierdzono i co dalej?
Poszkodowany był przytomny, miał widoczne zadrapania i od niego wyczuwalna była woń alkoholu. Ratownicy medyczni po wstępnej ocenie zdecydowali o przetransportowaniu mężczyzny do szpitala na dalsze badania. Nie stwierdzono obrażeń zagrażających życiu. Akcja zakończyła się sprawnym przekazaniem pacjenta pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
Co zrobić w podobnej sytuacji?
W razie zagrożenia zdrowia lub życia należy niezwłocznie wezwać pomoc pod numer 112. Podczas zgłoszenia warto podać możliwie dokładną lokalizację zdarzenia oraz opis miejsca — to przyspiesza dotarcie służb. Nie należy wchodzić do wody ani schodzić w trudne, śliskie miejsca bez odpowiedniego sprzętu. Jeśli świadek udziela pomocy, powinien dbać o własne bezpieczeństwo i oczekiwać na służby ratownicze.
Mężczyzna został przewieziony do szpitala na dalsze badania.